Strefa Ziół
Wszystkie wpisy

Zioła · 3 min czytania

Kwiat czarnego bzu na pierwsze objawy przeziębienia

Dreszcze, rozbicie i pierwszy katar. Wtedy u mnie w domu od razu pojawiał się napar z bzu. Sprawdziłam, co mówi o nim nauka i jak go parzyć, żeby miało to sens.

Sambucus nigra L., flosTradycyjne stosowanie

Natalia Waligóra
Zielarz-fitoterapeuta

Kremowy baldach kwiatów czarnego bzu z pierzastymi liśćmi

Czarny bez to chyba pierwsze zioło, jakie pamiętam z dzieciństwa. Rośnie właściwie wszędzie: przy płotach, na skraju lasu, przy starych domach. Pod koniec maja i w czerwcu obsypuje się płaskimi, kremowymi baldachami, które pachną tak, że trudno przejść obok obojętnie. W domu co roku je zbieraliśmy i suszyliśmy, a zimą wracały do nas w kubku.

Kiedy po niego sięgać

Najlepiej na samym początku. Kiedy czujesz, że coś Cię bierze, przechodzą Cię dreszcze, wszystko Cię łamie i w nosie zaczyna się kręcić. To jest moment na bez. Kiedy infekcja rozkręci się na dobre, napar dalej może być przyjemnym wsparciem, ale cudów nie ma się co po nim spodziewać.

Co mówi o nim nauka

Europejska Agencja Leków ma osobną monografię kwiatu czarnego bzu. Jej komitet do spraw ziół uznał go za tradycyjny produkt leczniczy, który łagodzi wczesne objawy przeziębienia. Słowo „tradycyjny” jest tu ważne. Znaczy tyle, że bez stosuje się bezpiecznie od dziesięcioleci i jego działanie jest wiarygodne, ale porządnych badań klinicznych po prostu nie ma. EMA pisze o tym otwarcie.

Lubię tę uczciwość. Nikt nie twierdzi, że bez skraca przeziębienie o dwa dni. To wsparcie, które od pokoleń pomaga przejść przez pierwsze, najgorsze godziny.

W tradycji ludowej kwiat bzu uchodzi za napotny, czyli taki, który pomaga się wypocić przy podwyższonej temperaturze. Dlatego pije się go gorący. Monografia tego nie opisuje, więc traktuję to jako tradycję, a nie udowodnione działanie.

Napar z kwiatu czarnego bzu
Zioło
2 do 5 g suszonego kwiatu
Woda
150 ml wrzącej wody
Czas
około 10 minut pod przykryciem
Jak często
3 razy dziennie
Dla kogo
dorośli i młodzież od 12 lat

Po zaparzeniu przecedź napar przez sitko, bo drobne kwiatki lubią przyklejać się do zębów. Smak jest delikatny, lekko miodowy. Jeśli komuś nie podchodzi, bez dobrze łączy się z lipą.

Kwiat to nie owoc

To ważne, bo często się myli. Kwiaty suszy się i parzy bez problemu. Owoce, czyli ciemnofioletowe kulki, które dojrzewają pod koniec lata, na surowo mogą wywołać nudności i wymioty, szczególnie te niedojrzałe. Owoce nadają się do jedzenia dopiero po obróbce termicznej, czyli w soku, syropie albo konfiturze.

Zbieranie na własną rękę

  • Zbieraj w suchy, słoneczny dzień, kiedy baldachy są w pełni rozkwitnięte, a kwiaty jeszcze nie opadają.
  • Omijaj krzaki przy ruchliwych drogach i przy polach, które mogą być pryskane.
  • Susz całe baldachy w przewiewnym, zacienionym miejscu. Kiedy są suche i kruche, kwiaty łatwo strząsnąć z szypułek.
  • Dobry susz jest jasny i pachnie. Jeśli kwiaty zbrązowiały, coś poszło nie tak przy suszeniu.

Na co uważać

Źródła

Wpis ma charakter edukacyjny i nie zastępuje porady lekarza ani farmaceuty.

Chcesz mieć wszystkie 7 ziół w jednym miejscu?

Odbierz za darmo Jesienną Apteczkę: karty ziół z dawkami, sposobem przygotowania i przeciwwskazaniami oraz ściągę na lodówkę.

Za darmo. Bez spamu. Wypisujesz się jednym kliknięciem.

Przeczytaj też